Niemcy: Integracja kobiet ubiegających się o azyl nie działa

    Gorzkie wnioski z konferencji „Migracja i praca” w Berlinie

    Podczas konferencji „Migration & Arbeit”, zorganizowanej przez Federalną Agencję Pracy (Bundesagentur für Arbeit, BA) w Berlinie, dominował jeden przekaz: Niemcy potrzebują migracji, a napływ cudzoziemców jest niezbędny dla stabilności rynku pracy. Politycy, eksperci oraz przedstawiciele administracji publicznej byli w tej kwestii niemal jednogłośni.

    Jednocześnie dane zaprezentowane na marginesie wydarzenia pokazują znacznie bardziej złożony i problematyczny obraz. Choć o wyzwaniach mówiono niewiele, statystyki dotyczące Bürgergeld – niemieckiego świadczenia socjalnego – ujawniają skalę trudności integracyjnych, z którymi Niemcy mierzą się od lat.

    Bürgergeld – co pokazują statystyki

    Bürgergeld, wcześniej znane jako Hartz IV, to podstawowe świadczenie socjalne dla osób w wieku produkcyjnym, które nie są w stanie samodzielnie się utrzymać. Tzw. SGB II-Quote (wskaźnik Bürgergeld) określa odsetek osób poniżej wieku emerytalnego, korzystających z tego wsparcia.

    Dane z września 2025 roku są jednoznaczne:

    • w całej populacji Niemiec z Bürgergeld korzystało 7,9 proc. osób,
    • wśród obywateli Niemiec – 5,2 proc.,
    • wśród cudzoziemców – 19,5 proc.,
    • wśród osób pochodzących z ośmiu najczęstszych krajów pochodzenia azylantów – aż 41,3 proc..

    W praktyce oznacza to, że niemal co druga osoba z głównych krajów azylowych utrzymuje się z pomocy socjalnej państwa. To właśnie ten wskaźnik był jednym z najmniej eksponowanych tematów konferencji, mimo że ma kluczowe znaczenie dla oceny skuteczności niemieckiej polityki integracyjnej.

    Kluczowy problem: integracja kobiet z krajów azylowych

    Jedną z najważniejszych przyczyn tak wysokiego odsetka osób korzystających z Bürgergeld wskazał Daniel Terzenbach, członek zarządu Federalnej Agencji Pracy. W rozmowach kuluarowych nie pozostawił wątpliwości:

    „Integracja kobiet z krajów pochodzenia azylowego nie funkcjonuje”.

    Eksperci rynku pracy podkreślają kilka zasadniczych barier. Wśród nich najczęściej wymienia się niewystarczającą znajomość języka niemieckiego, brak dostępu do opieki nad dziećmi, a także uwarunkowania kulturowe, szczególnie w przypadku migrantów pochodzących z krajów o silnych tradycjach patriarchalnych. W wielu społeczeństwach, głównie o islamskim kręgu kulturowym, aktywność zawodowa kobiet nie jest normą, co znacząco utrudnia ich wejście na niemiecki rynek pracy.

    Niemiecka gospodarka potrzebuje pracowników

    Mimo tych problemów niemieccy decydenci nie mają wątpliwości, że bez migracji gospodarka Niemiec nie będzie w stanie się rozwijać. Wyraźnie zaznaczyła to minister pracy Bärbel Bas (SPD).

    Po dwóch latach recesji gospodarka Niemiec w 2025 roku co prawda wraca na ścieżkę wzrostu, ale tempo tego wzrostu pozostaje bardzo niskie – zaledwie 0,2 proc. Jednocześnie państwo planuje inwestycje na poziomie 500 miliardów euro, obejmujące infrastrukturę, ochronę klimatu oraz wsparcie samorządów.

    Jak podkreśliła Bas, same środki finansowe nie wystarczą.
    – „Ktoś musi te projekty fizycznie realizować” – zaznaczyła, jasno wskazując na deficyt siły roboczej. W tym kontekście migranci mają odegrać kluczową rolę.

    „Work-and-Stay” – nowa strategia rządu federalnego

    Jednym z głównych tematów konferencji była zapowiedź utworzenia tzw. agencji „Work-and-Stay” – jednego z kluczowych projektów obecnego rządu federalnego. Jej celem ma być uproszczenie i przyspieszenie procesów administracyjnych związanych z legalną migracją zarobkową.

    Za pośrednictwem centralnego portalu cyfrowego mają zostać połączone procedury wizowe, wydawanie zezwoleń na pobyt oraz uznawanie kwalifikacji zawodowych. Rząd liczy, że rozwiązanie to zwiększy atrakcyjność Niemiec dla wykwalifikowanych pracowników z zagranicy.

    Między potrzebą migracji a rzeczywistością integracyjną

    Konferencja „Migracja i praca” pokazała wyraźny rozdźwięk pomiędzy politycznymi deklaracjami a rzeczywistością społeczną. Z jednej strony Niemcy pilnie potrzebują rąk do pracy, z drugiej – wysokie wskaźniki korzystania z Bürgergeld wśród migrantów, zwłaszcza kobiet z krajów azylowych, obnażają głębokie problemy integracyjne.

    Dyskusja o migracji w Niemczech coraz częściej konfrontowana jest z danymi, których nie da się ignorować. Pytanie nie brzmi już, czy Niemcy potrzebują migracji, lecz jak sprawić, by integracja rzeczywiście prowadziła do aktywnego uczestnictwa w rynku pracy, a nie do trwałej zależności od systemu socjalnego.

    źródło: bild.de

    Obserwuj Dojczland.info i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Aktualne oferty pracy:
    Obserwuj
    Powiadom o

    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x