W związku z szerzącą się przemocą w szkołach, Brandenburgia dokonuje korekty kursu w polityce migracyjnej na poziomie całego landu. Minister spraw wewnętrznych René Wilke zapowiedział, że rozmieszczanie migrantów będzie w przyszłości bardziej ukierunkowane, a dzięki obowiązkowi meldunkowemu będzie można zapobiec koncentracji migrantów w określonych miastach. Jak ogłosił w piątek polityk SPD, jest to również reakcja na przypadki przemocy.
W niektórych dzielnicach i szkołach problemy się „kumulują”
Dzięki obowiązkowi meldunkowemu można zobowiązać migrantów z zezwoleniem na pobyt do zamieszkania w określonym miejscu. Chodzi o to, aby zapobiec nadmiernemu nagromadzeniu ich w miastach. Istnieją dzielnice i szkoły, w których „problemy się kumulują” – powiedział Wilke, który zlecił przygotowanie stosownych wytycznych.
Wcześniej minister edukacji Steffen Freiberg i burmistrz Cottbus Tobias Schick (również SPD) omawiali możliwe konsekwencje w związku ze wzrostem przypadków przemocy w szkołach. Rodzice ze szkoły podstawowej im. Regine Hildebrandt w Cottbus jakiś czas temu zwrócili się z dramatycznym listem z prośbą o pomoc.
„Należy to skorygować w interesie wszystkich”
„Efekty koncentracji, które obserwujemy w Cottbus i innych miastach, mające negatywny wpływ na integrację oraz funkcjonowanie przestrzeni społecznej, wynikają między innymi ze zbyt dużej swobody i braku odpowiedniego sterowania” – powiedział minister spraw wewnętrznych. „Należy to skorygować za pomocą dostępnych narzędzi, w interesie wszystkich, którzy tu są i którzy do nas przyjeżdżają.”
Jednocześnie istnieje pewna swoboda decyzyjna dla urzędów ds. cudzoziemców, aby obowiązek meldunkowy nie utrudniał integracji, np. na rynku pracy. Jeśli ktoś znajdzie pracę w danym mieście, będzie mógł się tam przeprowadzić – wyjaśnił minister.
Agresywni uczniowie muszą się liczyć z wydaleniem ze szkoły
W odniesieniu do uczniów w Cottbus, którzy wielokrotnie dopuszczali się aktów przemocy, ustalono również, że mogą liczyć się z wydaleniem ze szkoły. Taka groźba została przedstawiona rodzicom tych uczniów – powiedział minister edukacji Freiberg. Chodzi o środki bardziej rygorystyczne niż zazwyczaj stosowane.
Jak powiedział prezydent miasta Tobias Schick, w przypadku dwojga dzieci rozważa się interwencję Jugendamtu i ewentualne odebranie ich rodzinom. Już w grudniu polityk SPD zapowiadał, że chce doprowadzić do opuszczenia miasta przez dwie rodziny, których dzieci wielokrotnie dopuszczały się przemocy.
W liście rodziców ze szkoły im. Regine Hildebrandt mowa jest o ciosach, kopnięciach i upadkach wymagających interwencji lekarzy, a także o strachu i barierach językowych wynikających z relatywnie wysokiego odsetka uczniów z środowisk migracyjnych.
Szkolenia dla agresywnych uczniów
Prezydent Schick poinformował w piątek, że wraz z początkiem nowego roku szkolnego planowane są specjalne szkolenia przede wszystkim dla agresywnych uczniów. Jak wynika z komunikatu miasta, dyrekcja szkoły przygotowuje utworzenie tymczasowych grup nauczania dla szczególnie problematycznych uczniów.
„Ale mówię wprost: jeśli znowu będą stosować przemoc, zostaną zabrani z rodzin i przeniesieni do innego miasta” – powiedział Schick. „Mamy do czynienia z masowymi przypadkami rodziców, którzy nie radzą sobie ze swoją rolą.” W późniejszej części wiosny podczas konferencji w Cottbus mają być omówione dalsze rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa w szkołach.
Przemoc w szkołach Brandenburgii w ostatnich latach wyraźnie wzrosła. Liczba przypadków uszkodzenia ciała w szkołach wzrosła od 2020 do 2024 roku z 510 o około dwie trzecie — do 853 — poinformował sekretarz stanu w MSW Frank Stolper podczas posiedzenia komisji edukacji landtagu.
źródło: welt.de



