Radykalna wizja przebudowy Niemiec
Markus Söder (CSU) zaproponował jedną z najbardziej radykalnych reform ustrojowych w historii Republiki Federalnej Niemiec. Jego pomysł zakłada zmniejszenie liczby krajów związkowych z obecnych 16 do zaledwie 10. Według Södera mniejsze, słabsze landy powinny zostać rozwiązane i połączone z większymi jednostkami, aby stworzyć silniejsze i bardziej wydajne struktury administracyjne.
– „Większe jednostki są skuteczniejsze niż małe” – argumentował Söder podczas spotkania CSU w Kloster Banz w Bawarii.
Czy taka zmiana jest zgodna z konstytucją?
Choć propozycja brzmi rewolucyjnie, jej realizacja jest prawnie dopuszczalna. Jak podkreśla były prezes Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Hans-Jürgen Papier, niemiecka ustawa zasadnicza przewiduje możliwość zmiany granic i liczby krajów związkowych.
– Artykuł 29 Ustawy Zasadniczej jasno stanowi, że struktura landów może zostać zmieniona – zaznacza Papier. Jego zdaniem propozycja Södera jest zasadna, ponieważ nie wszystkie obecne landy spełniają wymogi samodzielnej „państwowości” i zdolności do sprawnego funkcjonowania.
Finanse: wielkie oszczędności czy iluzja?
Stan finansów publicznych landów jest poważny. Na koniec pierwszego kwartału 2025 roku ich łączne zadłużenie wynosiło około 615 miliardów euro. Najbardziej zadłużonym krajem związkowym pozostaje Nadrenia Północna-Westfalia (174 mld euro), najmniej Brandenburgia (21 mld euro).
Zwolennicy reformy wskazują, że połączenie landów pozwoliłoby ograniczyć koszty administracyjne, m.in. poprzez likwidację części parlamentów i zmniejszenie liczby posłów. Jednak eksperci studzą te oczekiwania.
Björn Kauder z Instytutu Gospodarki Niemieckiej podkreśla, że realne oszczędności byłyby minimalne. Koszty funkcjonowania parlamentów krajowych stanowią zaledwie ułamek wydatków landów – około 0,05 procenta budżetów. Również fuzje urzędów przyniosłyby niewielkie efekty, ponieważ nauczyciele, policjanci czy urzędnicy i tak są niezbędni.
Pewne oszczędności mogłyby pojawić się dopiero w dłuższej perspektywie, np. przy wspólnych zamówieniach czy inwestycjach, ale nie rozwiązałoby to bieżących problemów finansowych.
Bezpieczeństwo: większe struktury, lepsza koordynacja
Znacznie więcej potencjalnych korzyści eksperci dostrzegają w obszarze bezpieczeństwa. Były minister spraw wewnętrznych Saksonii-Anhalt, Holger Stahlknecht (CDU), wskazuje na usprawnienie działań w sytuacjach kryzysowych i katastrofach naturalnych, gdzie obecnie często dochodzi do sporów kompetencyjnych między landami.
Zaletą byłaby również lepsza wymiana informacji między służbami. Obecnie w Niemczech funkcjonuje 16 krajowych urzędów kryminalnych i 16 urzędów ochrony konstytucji. Po reformie ich liczba mogłaby zostać znacznie ograniczona, co poprawiłoby przepływ danych i skuteczność w walce z terroryzmem oraz ekstremizmem.
Jednocześnie ostrzega się przed nadmierną centralizacją. Zbyt duże struktury mogą stać się mniej przejrzyste, a zarządzanie nimi – bardziej anonimowe. Co więcej, urzędników nie można po prostu zwolnić, więc oszczędności kadrowe byłyby niewielkie.
Rynek pracy: niewielkie zmiany
Zdaniem ekspertów reforma administracyjna nie miałaby istotnego wpływu na rynek pracy. Holger Schäfer z Instytutu Gospodarki Niemieckiej podkreśla, że sytuacja na rynku zatrudnienia zależy głównie od prawa federalnego, a nie od liczby landów.
Wyjątkiem pozostaje edukacja. Ujednolicenie systemów szkolnych mogłoby wzmocnić konkurencyjność niektórych regionów, ale jednocześnie likwidacja parlamentów i części urzędów oznaczałaby utratę części miejsc pracy w administracji.
Berlin jako szczególny przypadek
Szczególnie kontrowersyjna jest wypowiedź Södera dotycząca Berlina – otwarcie krytykuje stolicę jako największego beneficjenta systemu wyrównania finansowego między landami.
– Stolica nie powinna być finansowym obciążeniem dla pozostałych krajów związkowych – twierdzi Söder.
Jako rozwiązanie proponuje model zbliżony do Waszyngtonu: Berlin miałby utracić status kraju związkowego i stać się federalnym dystryktem, finansowanym i zarządzanym bezpośrednio przez państwo.
Symboliczne akcenty i polityczny przekaz
Na marginesie debaty Söder zapowiedział również, że po egzaminach maturalnych w Bawarii miałyby być odtwarzane trzy hymny: bawarski, niemiecki oraz europejski. Ma to podkreślać zarówno tożsamość regionalną, jak i narodową oraz europejską.
źródło: bild.de


