Spektakularny włam do filii Sparkasse w Gelsenkirchen
Włamanie do skarbca jednej z filii Sparkasse w Gelsenkirchen może przejść do historii jako jeden z największych napadów na bankowe skrytki w Niemczech. Jak poinformowała Sparkasse Gelsenkirchen, sprawcy sforsowali około 3200 skrytek depozytowych, należących do około 2700 klientów. Oznacza to, że naruszonych zostało około 95 procent wszystkich wynajmowanych skrytek w tej placówce.
Według wstępnych szacunków śledczych, na które powołuje się Niemiecka Agencja Prasowa (dpa), łup przestępców może wynosić nawet 30 milionów euro. Kwota ta opiera się na standardowej sumie ubezpieczenia, która w Sparkasse wynosi 10 300 euro na jedną skrytkę. Ostateczna wysokość strat zostanie jednak ustalona dopiero po zgłoszeniu szkód przez wszystkich poszkodowanych klientów.
Skala napadu
Jeśli te szacunki się potwierdzą, włamanie w Gelsenkirchen znacznie przewyższy wcześniejsze głośne przypadki. Dla porównania:
- w ubiegłym roku w Lubece sprawcy włamali się do 371 skrytek w Deutsche Bank,
- kilka lat wcześniej w Hamburgu splądrowano 650 skrytek należących do Hamburger Sparkasse.
Oba te przypadki uznawano wówczas za wyjątkowo poważne, jednak skala zdarzeń w Gelsenkirchen zdecydowanie je przewyższa.
Alarm pożarowy ujawnił włamanie
Włamanie wyszło na jaw w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy w budynku banku uruchomił się alarm przeciwpożarowy. Po ujawnieniu zdarzenia przed oddziałem Sparkasse w dzielnicy Buer zaczęli gromadzić się zaniepokojeni klienci, domagający się informacji.
Drugiego dnia po włamaniu przed placówką zebrało się około 200 osób, stojących w zimnie i oczekujących na wyjaśnienia. Emocje rosły – według relacji reportera dpa tłum skandował: „Chcemy wejść, chcemy wejść!”. Sytuacja stała się na tyle napięta, że kilka osób wtargnęło do przedsionka banku, omijając ochronę. Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła wejście do budynku.
Bank uruchamia infolinię dla poszkodowanych
Sparkasse apelowała do klientów, aby nie przychodzili osobiście do oddziału, i uruchomiła specjalną infolinię oraz opublikowała szczegółowy zestaw pytań i odpowiedzi na swojej stronie internetowej. Łącznie uruchomiono dziesięć numerów telefonicznych, czynnych także 31 grudnia, mimo że jest to dzień wolny od pracy banków.
Instytucja zapewniła, że pozostaje w kontakcie z ubezpieczycielem i pracuje nad możliwie sprawnym oraz przyjaznym dla klientów procesem likwidacji szkód.
Jak doszło do włamania? Nowe ustalenia śledczych
Policja w Gelsenkirchen przekazała nowe informacje dotyczące przebiegu zdarzeń. Świadkowie mieli widzieć kilku mężczyzn z dużymi torbami w nocy z soboty na niedzielę na klatce schodowej sąsiedniego parkingu wielopoziomowego.
Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy dostali się do banku przez parking, następnie przeszli przez kilka zabezpieczonych drzwi do pomieszczenia archiwum. Stamtąd, przy użyciu specjalistycznego wiertła, wykonali przebicie do skarbca.
Na nagraniach monitoringu policjanci zauważyli czarne Audi RS 6, które wczesnym rankiem w poniedziałek opuszczał parking. W aucie znajdowali się zamaskowani sprawcy, a jeden z nich obsługiwał szlaban wyjazdowy. Tablice rejestracyjne pojazdu zostały wcześniej skradzione w Hanowerze.
Wcześniejszy alarm i pytania o bezpieczeństwo
Jak poinformowała policja, już w sobotę rano doszło w budynku banku do uruchomienia alarmu pożarowego. Na miejsce przybyły służby, jednak nie stwierdzono wówczas żadnych nieprawidłowości. Teraz okoliczności tamtej interwencji są dokładnie analizowane w ramach prowadzonego śledztwa.
Problem ubezpieczenia skrytek
Jednym z kluczowych problemów dla poszkodowanych klientów może okazać się wysokość ochrony ubezpieczeniowej. Standardowe ubezpieczenie skrytki w Sparkasse wynosi 10 300 euro, jednak – jak relacjonują media, m.in. WDR – część klientów przechowywała w skrytkach znacznie wyższe wartości, w tym biżuterię, gotówkę i dokumenty.
Bank podkreśla, że klienci mieli możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia na wyższą kwotę, jednak nie wszyscy z tej opcji skorzystali.
Zalecenia dla klientów banków
Bund der Versicherten (Związek Ubezpieczonych) przypomina, że osoby korzystające ze skrytek bankowych powinny dokładnie sprawdzić:
- czy ubezpieczenie jest wliczone w cenę wynajmu,
- jaka jest maksymalna suma odszkodowania,
- czy istnieje możliwość rozszerzenia ochrony.
Eksperci wskazują również na możliwość objęcia zawartości skrytki tzw. ubezpieczeniem zewnętrznym w ramach polisy mieszkaniowej. Niemiecki Związek Banków zaleca ponadto, aby dokładnie dokumentować zawartość skrytek, ponieważ bank nie ma wiedzy o tym, co klienci w nich przechowują.
Porównanie z wcześniejszymi włamaniami
Dla porównania: po włamaniu do Deutsche Bank w Lubece w grudniu 2024 roku, w którym splądrowano 371 skrytek, bank wypłacił dotychczas ponad siedem milionów euro odszkodowań. Straty oszacowano wówczas na ponad 18 milionów euro.
Jeszcze wcześniej, w sierpniu 2021 roku, w Norderstedt sprawcy opróżnili około 650 skrytek w Hamburger Sparkasse, powodując szkody przekraczające 10 milionów euro. Sprawa zakończyła się długimi sporami sądowymi dotyczącymi odpowiedzialności banku i poziomu zabezpieczeń.
źródło: handelsblatt.com



