Życie pełne Pasji — rozmowa z Dora Fyda, organizatorką grupy Światowe Imperium Kobiety Spełnionej 💕.

5
691

Dzień dobry, na samym początku proszę nam opowiedzieć o sobie w paru zdaniach.

Nazywam się Dora Fyda, mieszkam od 20 lat w Monachium, jestem zwykłym, prostym człowiekiem idącym w kierunku swojej pasji. Mam cudownego 15-letniego syna i wspólnie z mężem prowadzimy gospodarstwo domowe i działalność gospodarczą na terenie Niemiec. Zajmuje się relokacją, czyli pomaganiem polskim rodzinom w adaptacji i zaaklimatyzowaniu się w Niemczech. Praca jest także moją pasją, uwielbiam uczucie, gdy widzę, jak moje działania owocują; jak dzieci dobrze lepiej sobie radzą w szkole, a mama rozpoczyna pracę zawodową w Niemczech. Stąd też pomysł na powstanie grupy: Światowe Imperium kobiety spełnionej, której jestem inicjatorką. Jest to grupa kobiet, Polek na emigracji, powstałyśmy 4 lata temu, a 1 lipca tego roku jest już nasze 3 spotkanie, na które serdecznie zapraszam.

 

Wszystko się od czegoś zaczyna, proszę więc powiedzieć skąd pomysł, aby zamieszkać w innym kraju?

Pochodzę z małego miasta Słupsk, leży on 15 km od naszego, pięknego Polskiego morza. W moim rodzinnym mieście nie za wiele się wówczas działo, dlatego po zdaniu matury i braku funduszy na dalszą edukację spakowałam rzeczy i wyjechałam do Niemiec. Ciągnęło mnie w kierunku tego, co kocham, czyli inspirowania się ludźmi, szukania nowych perspektyw. Wychodząc z liceum, jeszcze nie wiedziałam, w którym kierunku tak naprawdę ma iść moja droga zawodowa, wszystko wyjaśniło się w międzyczasie i wiem, że dokładnie po to doświadczenie wyjechałam do Niemiec.

 

Jest Pani inicjatorką projektu Workshop: „Jesteś silna i piękna”, proszę nam coś więcej opowiedzieć na ten temat oraz do kogo skierowana jest ta inicjatywa?

Na samym początku muszę coś wyjaśnić; nie jestem coachem, nie jestem mentorem, jestem zwykłym organizatorem, który ma swoją wizję zebrania wielu kobiet i podarowania im profesjonalnych warsztatów. Na to wydarzenie zaprosiłam wykfalifikowanych trenerów i coachów, którzy wniosą merytoryczną wartość, ja sama podaruje drobne, edukacyjne warsztaty.

Inicjatywa skierowana jest do każdej kobiety, obojętnie w jakim jest wieku oraz na jakim etapie życia się znajduje. Nie ważne też czy już wie, co chce robić w przyszłości, może być dopiero poszukiwaczem drogi życiowej. Ja jestem po to, aby wskazać jej ścieżkę rozwoju, która polega na nieustannym aktualizowaniu swoich własnych talentów i umiejętności.

Wiem, że jeżeli będziesz uczestniczyła w grupie, w której są pozytywne emocje, przepiękna aranżacja, wartościowe merytorycznie warsztaty, w której jest wiele kobiet w podobnej sytuacji do Ciebie, chcących coś dokonać, ale jeszcze nie wiedzących, w którym kierunku mają iść, to poprzez warsztaty, rozmowy, ćwiczenia, uda nam się tę drogę odnaleźć.

Mogę też zagwarantować, że każda z nas znajdzie tutaj coś dla siebie, odnajdzie piękno zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Ponieważ mamy do Dr. med. Shirin Mansouri, która jest chirurgiem plastycznym i będzie przekonywać poprzez swoje warsztaty, że skalpel jest ostatecznością, aby wydobyć swoje piękno na zewnątrz. Oprócz tego przeprowadzi następujące warsztaty:

1.Jak wykorzystać swoje wewnętrzne piękno, aby wyróżniać się z tłumu i przyciągnąć uwagę i uznanie takie, na jakie zasługujesz?
2. Jak Twoje wewnętrzne piękno, krok po kroku zbliży Cię do własnych celów?
3. Jak odkryć wpływ swojej wewnętrznej charyzmy i piękna, by wzbogacić siebie i tym samym i innych w swoim życiu?

 

 

Ma Pani jakieś rady czy wskazówki dla kobiet żyjących za granicą? Nie ukrywajmy, czasem jest ciężko takim osobą, żyjącym w obcym kraju, często bez przyjaciół i rodziny, pracujących w nie swoich wyuczonych zawodach.

Tak mam; Nie siedź w domu, wyjdź i poszukaj energii i mocy w grupie kobiet, które czują to samo, które mają te same obawy, te same uczucia, tęsknoty, ponieważ Polka na emigracji potrafi zrozumieć druga osobę będącą w takiej samej sytuacji.

Po prostu wyjdź z domu, przyjdź i spotkaj się na żywo. Nie można nieustannie bazować tylko na internetowych kontaktach, spotkanie na żywo z drugą osobą wnosi więcej pozytywnej energii i wartości.

 

Jest Pani niesamowicie pozytywną osobą, aż emanuje ciepłym i chęcią pomocy, proszę powiedzieć, skąd bierze się ta energia ?

Z trzech źródeł, są to góry, żagle, na których właśnie jestem i trzecie tą największą i najbardziej pozytywną energię czerpie z ludzi. Stawiam na przepływ energii między człowiekiem a człowiekiem, dlatego tak ważne jest posiadanie wokół siebie ludzi, którzy też są pozytywnie nastawieni. A z którzy mają negatywną energię, to ja ją troszeczkę transformuję na pozytywną i dobrą. Wiem, że gdy dajemy dobro, to ono powraca z podwójną siłą.

 

Teraz zadam trochę bardziej osobiste pytanie, proszę, powiedz czy wierzy Pani, że marzenia się spełniają?

Nie…, marzenia trzeba spełniać. Nie pozostawiam energii losowi, energię próbuje czerpać, transformować i przekazywać.

 

Jakiej cechy charakteru nie lubi Pani u ludzi ?

Jednej bardzo nie lubię, kiedy człowiek siedzi na swoich pięknych pośladkach i nie robi nic. Nie lubię lenistwa, ponieważ wiem, że nic nie robiąc, tylko narzekając, nie zmienimy aktualnej sytuacji. Zdaję sobie sprawę, że jeden człowiek jest słabszy a drugi silniejszy, więc różnie sobie radzi w cięższych momentach, ale bezczynność nie pomaga, wręcz komplikuje i stwarza nowe problemy.

 

Proszę sobie wyobrazić taką sytuację, jest sobie pewna pani, zamknęła się w tzw.: „pudełku komfortu” i myśli, że nic nie potrafi osiągnąć. Wciąż na wszystko narzeka, nie potrafiąc zmienić sytuacji. Proszę powiedzieć, jak by Pani zmotywowała ją, aby zaczęła spełniać swoje marzenia i poprawiła jakość życia?

Po pierwsze powiedziałabym jedno; zastanów się, ile dla siebie sama jesteś warta i czy bierzesz się na serio. Następnie wyjdź z domu, zadzwoń do nas, włącz się w jakąś grupę. Zauważ, że każdego człowieka inspiruje co innego, dlatego stawiam na pracę w grupie, wtedy jest więcej inspiracji i można się od siebie wzajemnie uczyć. Jest to dokładnie omawiane przez Panią pudełko komfortu, gdy siedzimy tam, jest nam nie wygodnie, ale znamy sytuację i tkwimy w niej przez lata. Należy wtedy przełamać się i zacząć robić coś nowego, wyjść do społeczeństwa.

Bardzo często ludzie zadają mi takie pytanie: Dorota, po co ja mam wychodzić, mi jest z tym dobrze…, a ja się wtedy mówię: ok…, skoro jest Ci z tym dobrze, to dlaczego do mnie dzwonisz?

 

Naprawdę bardzo się cieszę z tej naszej rozmowy, jest niesamowicie energetyzująca i jestem pewna, że powstanie z niej wartościowy przekaz. Uważam, że jak najwięcej osób powinno się dowiedzieć o tym, co Pani robi dla innych.

Proszę nam jeszcze opowiedzieć o grupie Światowe Imperium kobiety spełnionej.

Tworzę ten projekt z Małgorzatą Lagowską i Ewą Krajnik, połączyła nas chęć rozwoju osobistego i stworzenia czegoś, co daje inspirację i rozwija także innych. Każda z nas ma zróżnicowane zainteresowania i zajmuje się zawodowo różnymi rzeczami, ta różnorodność daje nam dużo możliwości.

Bardzo często słyszę też pytanie: „czy to jest dla mnie?”…, zawsze wtedy mówię: przyjdź, zobaczysz, zawsze możesz przemyśleć i zrezygnować. Ja jestem pewna, że żadna kobieta nie wyjdzie z tego wydarzenia mniej szczęśliwa, bo znajdzie coś dla siebie, czy to będą warsztaty z make-up, psychologii rozwojowej, autoprezentacji, budowania pewności siebie. Możesz wybierać z naprawdę wielu niesamowitych rzeczy.

 

Zdjęcie z posta użytkownika Światowe Imperium Kobiety Spełnionej-Poczuj Energię działania w Grupie!

 

Proszę powiedzieć czy ma Pani porady dla ludzi, którzy żyją za granicą?

Tak mam…, na początku może nadmienię dwa zdania. Mieszkam od 20 lat za granicą i znam stereotypy myślenia społeczności zagranicznej o Polakach, nie chcę tu nadmienić, co o nas mówią. Chcę, aby ten negatywny stereotyp został zastąpiony nowym, lepszym musimy zacząć sięgać wyżej po marzenia i działać. Wiem, że w ciągu swojego życia zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby zrewolucjonizować te mentalność Polki na emigracji, ponieważ Polka jest silna, często dużo odważniejsza od innych narodowości i nie chcę tu żadnych narodowości negować, pragnę, tylko aby kobiety żyjące za granicą zrozumiały, że wiele znaczą, że mogą zrobić więcej niż tylko praca za najniższe stawki, że mogą sięgać po wyższe stanowiska, a nie zatrzymywać się w miejscu i trwać w najniższych standardach. Polka potrafi pokazać się również z innej perspektywy niż tylko ciężko pracującej osoby za marne grosze i co najpiękniejsze, potrafi połączyć się w grupie i iść w kierunku swoich marzeń. Wiem, że drzemie w nas niesamowita siła, odwaga i piękno.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę i porady dla naszych czytelników.

Również dziękuję za rozmowę 💋.

 

 

Rozmawiała: Dorota Migas autorka Polka w Bawarii 🇩🇪 🇵🇱.

Dorota Migas
Nazywam się Dorota Migas mam kreatywną osobowość, pełną motywacji i inspiracji. Jestem uzależniona od dobrych książek i gorącej czekolady z malinami. Z wykształcenia dziennikarka, specjalność Komunikacja Medialna, a z zamiłowania pasjonat psychologii szczęścia i podróży. 💞 Miłość do pisania, fascynację psychologią i społeczeństwem przelewam na happiness-collection.pl. Zapraszam :)!

5 KOMENTARZE

  1. Domyślam się, że taki wyjazd od razu po szkole musi być bardzo ciężką decyzją. Chociaż i tak chyba wtedy łatwiej niż np. w wieku 40 lat. Podziwiam takich ludzi i gratuluje odwagi 🙂

  2. Jak wiele z nas nie dostrzega ogromnej siły w nas drzemiącej, mocy, która potrafi uwolnić naszą kreatywność, zainspirować do działania, i tego właśnie spełniania marzeń. 🙂 Czasem niewiele potrzeba, aby podbudować własne poczucie wartości, spojrzeć na coś z innej, bardziej ciepłej, perspektywy. I to, że w każdym wieku można podjąć walkę o siebie, zaspakajanie pragnień, samorealizację. 🙂
    Bookendorfina

  3. Świetny pomysł. Sama mieszkam w Niemczech i dobrze wiem, że początki są ciężkie, fajnie mieć w tym czasie wsparcie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz!
Tutaj wpisz Twoją nazwę użytkownika