Od początku wojny z Ukrainy do Niemiec uciekło ponad milion osób. Jak wynika z danych Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców, jedna trzecia z nich to dzieci i młodzież poniżej 18. roku życia. Niemiecki Związek Nauczycieli domaga się większego wsparcia dla szkół na potrzeby integracji młodych uchodźców z Ukrainy.
Prezes związku Heinz-Peter Meidinger powiedział w wywiadzie dla „Stuttgarter Zeitung” i „Stuttgarter Nachrichten”: „Pilnie potrzebujemy dodatkowego wsparcia dla szkół, które przyjęły wyjątkowo dużą liczbę uczniów będących uchodźcami – w przeciwnym razie integracja może się nie udać”.
Do 10 tysięcy euro dodatkowych kosztów na jednego ucznia
Według badań konferencji ministrów kultury i oświaty krajów związkowych w Niemczech, w wyniku rosyjskiej agresji na Ukrainę, w RFN uczy się obecnie około 205 tysięcy uczniów z ogarniętego wojną kraju. W sumie w Niemczech jest aktualnie około jedenastu milionów uczniów. „Jeśli przyjmiemy, że na każdego kolejnego ucznia potrzeba około 7-10 tysięcy euro na pokrycie dodatkowych kosztów osobowych i rzeczowych, to kraje związkowe powinny były przeznaczyć na integrację ukraińskich uczniów do dwóch miliardów euro” – powiedział Meidinger.
Tymczasem rzeczywiście zainwestowana kwota jest jego zdaniem o wiele mniejsza. Prezes Niemieckiego Związku Nauczycieli zaapelował również o długoterminowe oferty zatrudnienia dla nauczycieli z Ukrainy, a także o możliwości dokształcania dla niemieckich nauczycieli, którzy pracują w szkołach, w których jest wiele dzieci-uchodźców.
Niemieckie miasta i gminy na granicy możliwości, jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców
W związku z rosnącą liczbą uchodźców, nie tylko z Ukrainy, o większe wsparcie apeluje również Niemiecki Związek Miast i Gmin (niem. Städte- und Gemeindebund). „Jeśli Niemcy będą musiały nadal ponosić główny ciężar, zmniejszy się akceptacja dla tego ważnego wyzwania” – powiedział gazetom grupy medialnej Funke szef związku Gerd Landsberg. Według niego miasta i gminy w Niemczech są na granicy swoich możliwości, jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców.
Dodał, że należy założyć, iż „ruchy migracyjne pozostaną stałym tematem”. W tym kontekście Landsberg odniósł się do zmian klimatycznych i możliwych przyszłych konfliktów zbrojnych. „Przy obecnych standardach i dużej niezgodności poglądów na poziomie UE nie da się rozwiązać tych problemów” – ocenił.
W związku z rosnącą liczbą uchodźców, w Niemczech już od dłuższego czasu toczy się szeroka debata na temat polityki migracyjnej. Kraje związkowe i gminy domagają się od rządu federalnego większego wsparcia finansowego. Na 10 maja zaplanowano w Berlinie szczyt z udziałem przedstawicieli rządu federalnego i poszczególnych landów, na którym ma zostać wypracowane rozwiązanie tego problemu.
Źródło: www.zeit.de