Psy wegetujące we własnej krwi, koty z pociętymi kończynami piszczące z bólu, przerażone małpy próbujące się uwolnić się z metalowych uchwytów: Zdjęcia zrobione przez pracownika niemieckiej organizacji ochrony zwierząt „SOKO Tierschutz” są przerażające. Pokazują one jednak codzienne cierpienia niemieckich zwierząt laboratoryjnych.

Niemiecka faktura po polsku

W prawie żadnym innym kraju europejskim nie przeprowadza się tak wielu doświadczeń na zwierzętach, jak w Niemczech. Niestety nawet w tak rozwiniętym kraju jak Niemcy, nie wszystkie laboratoria i ich pracownicy przestrzegają elementarnych zasad. Pokazuje to dochodzenie, przeprowadzone przez organizację na rzecz ochrony zwierząt, „SOKO Tierschutz”, które zostało przeprowadzone w laboratorium LPT w Mienenbüttel (niedaleko Hamburga).

Laboratorium Farmakologii i Toksykologii, w skrócie LPT (z ang. Laboratory of Pharmacology and Toxicology), jest jednym z większych prywatnych laboratoriów w kraju, zatrudnia 175 osób i generuje milionowe zyski – w 2017 wyniósł on 5,8 mln euro – głównie dzięki testom na dopuszczenie do sprzedaży leków z Europy, Indii i Korei Południowej.

Makabryczny film z laboratorium w Mienenbüttel

Od grudnia 2018 r. do marca 2019 r. członek „SOKO Tierschutz” pracował jako pielęgniarz w laboratorium farmakologii i toksykologii w Mienenbüttel koło Hamburga, gdzie rejestrował jego pracę.

„To niepokojące sceny” –  mówi Friedrich Mülln z „SOKO Tierschutz” magazynowi DeineTierwelt. „Wiele widziałem przez te wszystkie lata, kiedy pracowałem na rzecz ochrony zwierząt, ale tutaj często musiałem odwracać głowę”.

Kilka nagrań zostało udostępnionych publicznie. W ciągu czterech miesięcy mężczyzna nagrał niewiarygodne cierpienia zwierząt w laboratorium: Psom najpierw wsuwano siłą humowe węże lub kapsułki, a następnie pozostawiano je na kilka dni w klatkach, nierzadko krwawiące, aż zdechły (UWAGA! DRASTYCZNE!):

„Szokujące jest patrzeć, jak Beagle szukają kontaktu z człowiekiem. Nawet w takich warunkach witały swoich oprawców merdającymi ogonami” – relacjonuje Mülln.

Niewyszkolony personel powoduje dodatkowe cierpienie zwierząt

Niewyszkolony personel niejednokrotnie przyczyniał się do jeszcze większego cierpienia zwierząt. Koty były niepotrzebnie często dźgane w kończyny w celu pobrania krwi lub przetestowania leku na jego szkodliwość. Małpy były zamykane w zbyt małych klatkach – a jeden z pracowników laboratorium najwyraźniej miał nawet frajdę z torturowania zwierząt – twierdzi Mülln. „Jedno nagranie pokazuje, jak rozbija o futrynę drzwi małpę, którą wyjął przed momentem z klatki”.

Dla prawie wszystkich zwierząt pobyt w tym laboratorium kończy się śmiercią. Zdjęcia pokazują, jak psy są dosłownie zabijane i jak koty kończą jak stare ubrania w workach na śmieci.

W Niemczech co roku co najmniej 2,8 mln zwierząt umiera w wyniku doświadczeń na zwierzętach

Materiał „SOKO Tierschutz” ma na celu przedstawienie warunków, w jakich przetrzymywane są zwierzęta laboratoryjne, jak brutalnie się je traktuje oraz jak okrutnym doświadczeniom są one poddawane. Ogranizacja chce w ten sposób pokazać, że niemiecka polityka zawiodła, jeśli chodzi o ochronę zwierząt laboratoryjnych.

Problemem jest jednak fakt, że badania na zwierzętach w celu testowania leków są często zlecane przez państwo, a badania dotyczące ich toksyczności nie wymagają pozwolenia. „Tu Niemcy nie chcą wziąć za to odpowiedzialności” – mówi Mülln. Jednak przynajmniej mają miejsce kontrole – zapowiedziane i niezapowiedziane.

W przypadku laboratorium z Mienenbüttel miały one miejsce stosunkowo często: W ciągu ostatnich pięciu lat było ich aż dziewięć. Podczas żadnej z kontroli weterynarze lub Urząd ds. Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności w Dolnej Saksonii nie stwierdzili żadnych poważnych naruszeń zasad hodowli czy stanu zwierząt.

Po tym, jak organizacja SOKO przekazała swoje nagrania do urzędu weterynaryjnego i Regionalnego Urzędu ds. Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żwności w Dolnej Saksonii, nastąpiła reakcja: Urząd weterynaryjny zareagował natychmiast i przeprowadził kompleksową i niezapowiedzianą kolejną kontrolę laboratorium, co doprowadziło do stwierdzenia naruszeń istotnych z punktu widzenia prawa karnego.

Według informacji magazynu DeineTierwelt, aktualna kontrola wykazała między innymi, że 44 małpy trzymane jest w zbyt małych klatkach. To, według urzędu weterynajnego, „spowodowało długotrwałe i znaczne cierpienie małp”. „Ponadto małpy nie były wykorzystywane jako zwierzęta laboratoryjne w czasie naszej obecnej kontroli. Powinny one być zatem przechowywane zgodnie z przepisami dotyczącymi dobrostanu zwierząt, a nie z przepisami dotyczącymi doświadczeń na zwierzętach”.

W międzyczasie powiat Harburg złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Zareagował również Urząd Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności w Dolnej Saksonii, w skrócie LAVES, który również złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa i zapowiedział podjęcie działań mających na celu zaprzestanie dalszego łamania prawa.

Laboratorium w Mienenbüttel nie odniosło się jeszcze do zarzutów.

źródło: deine-tierwelt.de

  • Wszelkie treści publikowane na stronie są chronione zgodnie z przepisami niemieckiego prawa autorskiego, Urheberrechtsgesetz (§ 52 ff UrhG).

    Praca w Niemczech

    18 KOMENTARZE

    1. Masakra, jak można być takim okrutnym 🙁 🙁 i do czego im takie okrucieństwo, przecież, to jacyś psychopaci 🙁 nie mogę opanować łez 🙁

    2. Mam nadzieję że ludzie odpowiedzialni za znęcanie się na bezbronnych zwierzętach będą smażyć się w piekle .

    3. Bandyci przestępcy jak można tak męczyć kochane zwierzęta które dają miłość czlowiekowi,pozamykać to do więzienia Mafia skorumpowana,dla nich najważniejsze pieniądze ciągle im mało.

    4. Co to ma kur….. Być to jest zgroza co ludzie robią ze zwierzętami…… Ciekawe jak by ich tak w klatkach pozamykac i to samo robić ciekawe jak by się czuli. I co jakieś banalnie nie wyjdzie i co następna malpe czy psa zabijają, badania do kosza i życie zwierzaka też……..to jat makabra co oni robią to samo trzeba im by było zrobic i tyle……

    5. Proszę was, jedyne co możemy zrobić to bojkot firm które zlecają takie testy, dopóki oni nie zmienią swojego podejścia to takie firmy jak LPT będą istnieć bo to są przeogromne pieniądze. A więc nakłońcie jak najwięcej swoich znajomych aby zainstalowali sobie w telefonie aplikację „Bunny Free” a w niej szybko sprawdzicie czy dana firma testuje swoje produkty na zwierzętach i omijajcie te firmy na zakupach – proste i skuteczne, kropla drąży skałę!

    6. W Auschwitz skończyli to teraz na zwierzętach scierwa będą przeprowadzać eksperymenty i zabijać w masowej ilości.

    7. Muzułmanie zrobią ich dzieciom to samo
      Życzę tym ludziom „bestiom „żeby Ich życie zamieniło się w taki koszmar każdemu z nich

    8. Dobrze piszecie nad ludźmi skończyli testy to teraz na zwierzętach bo obozów już nie ma „ jeszcze”
      Żeby Oni sami ich rodziny tak skończyły na hakach żygać się chce

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Napisz komentarz!
    Tutaj wpisz Twoją nazwę użytkownika