03.07.2020

Sąd w Erfurcie odrzuca zarzuty o gwałt niemieckich policjantów na Polce

Ostatnio dodane

Do lekarzy w Niemczech trafiły setki tysięcy wadliwych maseczek ochronnych!

Wszystko wskazuje na to, że do lekarzy w całych Niemczech trafiły setki tysięcy wadliwych maseczek ochronnych. Co więcej, problem...

Koronawirus: Na plaży w Zatoce Lubeckiej uruchomiono sygnalizację świetlną!

Rozpoczęły się wakacje w Szlezwiku-Holsztynie i innych krajach związkowych, a wraz z nimi okres przepełnionych plaż. Aby jednak nie...

Niemcy: Najemcy i wynajmujący powinni wspólnie ponosić koszty renowacji mieszkania

Według Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (niem. Bundesgerichtshof, w skrócie BGH) w niektórych przypadkach zarówno najemcy jak i wynajmujący mieszkanie w...

Niemcy: czy znów dojdzie do zmian przepisów dotyczących kar za przekroczenie prędkości?

W Niemczech w kwietniu tego roku wszedł w życie nowy kodeks drogowy (Straßenverkehrsordnung, StVO) przewidujący surowsze sankcje wobec łamiących...

Czy dwóch będących na służbie policjantów z Turyngii zgwałciło lub wykorzystało seksualnie kobietę? Na procesie w Erfurcie brakuje głównego świadka prokuratury. Oskarżeni na tym zyskują.

Policjanci twierdzą, że do stosunku seksualnego doszło za przyzwoleniem kobiety

W procesie przeciwko dwóm policjantom podejrzewanym o gwałt na kobiecie w trakcie pełnienia przez nich służby, sąd oddalił zarzuty o gwałt. Nakaz aresztowania obecnie zawieszonych w czynnościach służbowych funkcjonariuszy został unieważniony. „Po zakończeniu postępowania dowodowego, nie zachodzi już podejrzenie o gwałt”, powiedział w poniedziałek w sądzie okręgowym w Erfurcie Detlef Hampel, sędzia prowadzący sprawę. Teraz trzeba wyjaśnić, czy 23- i 28-letni mężczyźni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej za wykorzystanie pełnionego urzędu publicznego w celu nadużycia seksualnego.

Funkcjonariusze Inspektoratu Policji w Gotha przebywali w areszcie śledczym przez dziewięć miesięcy. We wrześniu ubiegłego roku 32-latka oskarżyła ich o gwałt dokonany podczas interwencji w jej mieszkaniu. Mężczyźni przyznali, że odbyli stosunek seksualny, ale stwierdzili, że doszło do niego za jej zgodą. Dotąd nie udało się skontaktować z Polką, która miała zeznawać jako główny świadek prokuratury w procesie.

Ze względu na brak głównego świadka sąd odtworzył film z przesłuchania kobiety

W swoim wystąpieniu prokuratura domagała się kary dwóch lat więzienia dla policjantów. Nie powoływano się przy tym wyraźnie na pierwotne oskarżenie o gwałt zbiorowy, lecz jedynie o wykorzystanie seksualne dokonane przez funkcjonariuszy będących na służbie.

Ponieważ domniemana ofiara nie pojawiła się na ostatniej rozprawie, sąd postanowił odtworzyć prawie dwugodzinny film z przesłuchania sądowego kobiety. 32-latka opisuje w nim, jak policjanci po przeprowadzonej kontroli drogowej, podczas której okazała się sfałszowanymi dokumentami, najpierw przesłuchiwali ją na komisariacie, a następnie towarzyszyli jej w drodze do mieszkania. Tam miało dojść do gwałtu w jej sypialni. Mężczyźni dali jasno do zrozumienia, że w przeciwnym razie grozi jej aresztowanie.

Film z zeznaniem Polki nie może być wykorzystany

Na filmie Polka wydaje się być zastraszona. Zachowywała się nerwowo i unikała kontaktu wzrokowego. Kiedy opowiadała o rzekomym gwałcie, zaczęła płakać.

Obrona sprzeciwiła się wykorzystaniu nagrań w procesie. Ze względu na „rodzaj przesłuchania opartego na pytaniach zamkniętych”, sędzia śledczy sam udzielał ich zdaniem odpowiedzi w wielu przypadkach. Co więcej, kobieta komunikowała się wyłącznie z pomocą tłumacza. Sąd postanowił nie uwzględniać tego nagrania jako dowodu w sprawie.

W dniu rozprawy sąd planował również przejrzeć nagrania z telefonów komórkowych pokazujące dwóch mężczyzn odbywających stosunek seksualny. Ale po tym, jak starszy z nich, który podobno sfilmował zajście, wrzucił telefon komórkowy do strumienia, nie udało się jeszcze przeanalizować danych. „Istnieją problemy techniczne, których rozwiązanie najwyraźniej wymaga więcej czasu”, powiedział sędzia prowadzący sprawę. Nie można liczyć na to, że uda się w tym roku ocenić nagrania.

Dwa tygodnie czasu na znalezienie świadka

Sąd zdecydował o zakończeniu postępowania dowodowego. Obrona i prokuratura zaprotestowały przeciwko tej decyzji. Według prokuratury nie można rezygnować z przesłuchania świadka, a jednocześnie nie zrobiono jeszcze wystarczająco dużo, aby odnaleźć kobietę. Ostatnio funkcjonariusz Krajowej Służby Śledczej bezskutecznie próbował ustalić aktualne miejsce pobytu świadka. Istniały jednak przesłanki świadczące o tym, że kobieta przebywała w tym roku w Niemczech w różnych okresach. W Polsce wydano wobec niej i jej partnera krajowe nakazy aresztowania. Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego zaprzecza, że świadek stracił zainteresowanie procesem. „Nawet nie wiemy, czy świadek wie o procesie”, powiedział Bernhard Brinkmann.

Obrona wniosła o uniewinnienie oskarżonych. Według niej zarzut gwałtu nie został potwierdzony, tym bardziej, że kobieta w różnych momentach składała fałszywe zeznania. „Zachowanie mojego klienta było złe”, przyznał obrońca 23-latka. „Naraził na szwank wizerunek policji.” Nie stanowi to jednak przestępstwa. Werdykt ma być ogłoszony 13 lipca.

Prokuratura i Krajowa Służba Śledcza mają teraz dwa tygodnie na znalezienie kluczowego świadka. Jeśli im się to nie uda, prokurator prawdopodobnie wniesie rewizję.

Źródło: www.spiegel.de

  • Wszelkie treści publikowane na stronie są chronione zgodnie z przepisami niemieckiego prawa autorskiego, Urheberrechtsgesetz (§ 52 ff UrhG).

Praca w Niemczech

Obserwuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Co o tym myślisz? Skomentuj!x
()
x