02.06.2020

Najczęściej zadawane pytania o koronawirusa – tutaj znajdziecie wszystkie odpowiedzi!

Liczba osób zarażonych koronawirusem codziennie rośnie. Wzrasta również niepokój w społeczeństwie z powodu rozprzestrzeniającej się pandemii. W tym artykule postanowiliśmy przedstawić aktualny stan wiedzy na temat koronawirusa.

Jak bardzo niebezpieczny jest koronaawirus?

Przebieg choroby może być bardzo różny. Zgodnie z analizą przedstawioną przez chiński urząd ds. zdrowia w połowie lutego, patogen u ponad 80 proc. zakażonych osób wywołuje jedynie objawy podobne do przeziębienia. To, jak ciężki jest przebieg choroby, jest też wyraźnie uzależnione od wieku dotkniętych nią osób. U dzieci i zdrowych dorosłych występują zazwyczaj tylko łagodne objawy, takie jak katar i lekka gorączka. Zdarza się również, że nawet nie zauważają, że zostali zakażeni.

W przypadku osób powyżej 80. roku życia, wskaźnik śmiertelności obliczony w oficjalnej chińskiej analizie wynosi nieco poniżej 15 procent, co oznacza, że w tej grupie wiekowej w Chinach umiera średnio około 15 na każde 100 zakażonych osób. Ryzyko ciężkiego, a nawet śmiertelnego przebiegu choroby jest również większe u osób cierpiących na wcześniejsze ciężkie schorzenia. W grupie wiekowej od 10 do 39 lat umiera 0,2 procent zakażonych osób.

Według aktualnych informacji z Chin, umieralność wśród osób zarażonych koronawirusem wynosi ponad dwa procent. Nie jest jednak pewne, czy liczba ta rzeczywiście odpowiada rzeczywistości. Wielu ekspertów zakłada, że faktyczny wskaźnik zgonów jest niższy. Jest to spowodowane tym, że wiele przypadków zakażeń prawdopodobnie pozostaje niewykrytych, wskutek łagodnego przebiegu choroby lub wręcz całkowitego braku objawów, w związku z czym nie są one uwzględniane w statystykach.

Lothar Wieler, prezes Instytutu Roberta Kocha, stwierdził pod koniec lutego: „Wirus łatwo się przenosi, szybkość jego rozprzestrzeniania się jest bardzo duża. Według aktualnych danych umiera jeden do dwóch procent zarażonych”. Oznacza to, że koronawirus jest bardziej śmiercionośny niż grypa. O ile wyższy będzie wskaźnik umieralności, okaże się po zakończeniu epidemii.

Duże różnice dotyczące wskaźników umieralności

Wraz z rozprzestrzenianiem się koronawirusa uwidaczniają się jednak znaczne różnice pomiędzy krajami jeśli chodzi o wskaźniki umieralności. Podczas gdy we Włoszech w połowie marca wynosił on około ośmiu procent, w Niemczech w tym samym czasie nie przekraczał  pół procenta.

Eksperci podejrzewają, że za bardzo rozbieżnymi liczbami kryje się kilka przyczyn. Po pierwsze, pewną rolę odgrywa struktura wiekowa ludności. Im więcej jest osób starszych, tym wyższy jest wskaźnik umieralności. Ponadto, pewną rolę odgrywa prawdopodobnie wyposażenie szpitali i częstotliwość przeprowadzanych testów.

Czy koronawirus może się przenosić również w powietrzu?

Jak dotąd naukowcy zakładali, że koronawirus jest przenoszony głównie drogą kropelkową i przez dotyk. Jednak pojawiają się też badania wskazujące na inną drogę przenoszenia się wirusa.

Naukowcy dowiedli po raz pierwszy w połowie marca w badaniu opublikowanym w „The New England Journal of Medicine” (NEJM), że koronawirus może przetrwać trzy godziny jako cząsteczka zawieszona w powietrzu. W przeprowadzonym eksperymencie laboratoryjnym użyli oni pewnego rodzaju rozpylacza w celu rozpylenia wirusa w powietrzu. Na tej podstawie naukowcy doszli do wniosku, że przenoszenie wirusa SARS-CoV-2 w powietrzu jest możliwe. Oznacza to, że wirusy mogą utrzymywać się przez dłuższy czas jako cząstki unoszące się w powietrzu. Teoretycznie można je zatem również wdychać.

Pojawiają się jednak wątpliwości odnośnie wyżej opisanego eksperymentu. Naukowcy zauważyli, że w niewielkim stopniu odpowiada on rzeczywistości. Jeśli chory kaszle lub kicha, „kropelki spadają na ziemię dość szybko w porównaniu z aerozolem”, ponieważ są cięższe niż cząsteczki wydostające się z systemu rozpylającego, powiedział Paul Hunter z Brytyjskiego Uniwersytetu Wschodniej Anglii. Ponadto, koronawirus szybko wysycha w powietrzu.

Prof. Christian Drosten, główny wirusolog szpitala Charité w Berlinie, wyjaśnił, że taka kropla jest tak mała, „że bardzo szybko wysycha, przez co wirus nie znajduje się już w cieczy i ulega zniszczeniu”. Uważa on jednak, że generalnie jest możliwe, aby ruch powietrza w pomieszczeniu przenosił aerozole, które mogłyby być następnie wdychane przez przebywające w takim miejscu osoby.

Instytut Roberta Kocha podaje na swojej stronie internetowej, że przenoszenie się wirusa w powietrzu nie jest jeszcze potwierdzone i konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań, aby móc to zweryfikować.

Czy Covid-19 jest naprawdę szczególnie groźny dla mężczyzn?

Niewątpliwie Covid-19 ma cięższy przebieg u osób starszych i przewlekle chorych pacjentów. Pierwsze szeroko zakrojone analizy i dane liczbowe dotyczące przypadków zachorowań w różnych krajach ujawniają również inną prawidłowość: wydaje się, że to mężczyźni częściej umierają na tę chorobę niż kobiety.

Na przykład opublikowany pod koniec lutego przez Chińskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom raport epidemiologiczny na temat rozprzestrzeniania się nowego koronawirusa, oparty na danych obejmujących ponad 40.000 pacjentów, wykazał, że chociaż liczba zarażonych mężczyzn (22.981) i kobiet (21.691) była mniej więcej taka sama, to jednak współczynnik umieralności mężczyzn wynoszący 2,8 procent znacząco przewyższał wskaźnik śmiertelności kobiet, kształtujący się na poziomie 1,7 procent.

Także w Niemczech umiera więcej mężczyzn w wyniku zakażenia koronawirusem

Wyższy wskaźnik śmiertelności mężczyzn nie ogranicza się tylkodo Chin, ale jest też coraz bardziej widoczny w Niemczech. Według danych Instytutu Roberta Kocha (według stanu na 5 kwietnia), na chorobę Covid-19 w Niemczech zmarły dotychczas 1.342 osoby. Wśród nich liczba mężczyzn (63 proc.) jest znacznie wyższa od liczby kobiet (36 proc.). Natomiast z danych Instytutu wynika, że jeśli chodzi o odsetek zakażeń, płeć nie odgrywa żadnej roli: mężczyźni i kobiety są tak samo narażeni na infekcję.

Podobną tendencję zaobserwowano już w Hongkongu podczas wywołanej przez koronawirusa epidemii SARS: według badań opublikowanych w czasopiśmie „Annals of Internal Medicine”, odsetek śmiertelności wśród mężczyzn zarażonych SARS był o 50 procent wyższy niż w przypadku kobiet.

Męski układ odpornościowy jest inny

Wielu ekspertów tłumaczy wyższy wskaźnik śmiertelności mężczyzn tym, że kobiety na ogół mają nieco lepszą odporność. Kobiety lepiej radzą sobie z chorobami układu oddechowego. Pewne znaczenie może też mieć inny styl życia mężczyzn. Ci zwykle odżywiają się gorzej niż kobiety, piją więcej alkoholu i częściej palą, co z kolei zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2, nadciśnienia i chorób serca. „W Chinach pali 50% mężczyzn, a zaledwie 2% kobiet.” Jeśli drogi oddechowe i płuca są zniszczone, może to wpływać na cięższy przebieg Covid-19, uważa wirusolog Hendrik Streeck. Jednak nie ma jeszcze co do tego stuprocentowej pewności.

Czy mogę jednocześnie zachorować na grypę i koronawirus?

Odpowiedź brzmi: tak. Zasadniczo obie choroby mogą występować równolegle, ponieważ są one wywoływane przez różne wirusy. Wirusy grypy są przyczyną zachorowań na grypę, natomiast koronawirusy wywołują chorobę płuc Covid-19.

W trakcie grypy słabną naturalne siły obronne organizmu. Zwiększa to ryzyko zarażenia się koronawirusem i poważnej choroby. Dzieje się tak dlatego, że w przypadku dodatkowego zakażenia SARS-CoV-2, układ odpornościowy musi zwalczać dwa patogeny jednocześnie.

Ogólnie rzecz biorąc, pacjenci z chorobami towarzyszącymi lub osłabionym układem odpornościowym należą do grupy szczególnego ryzyka. Dla nich zachorowanie na Covid-19 może być zagrożeniem życia.

W związku z tym lekarze zalecają, zwłaszcza osobom najbardziej narażonym, zaszczepienie się przeciwko grypie i pneumokokom. Obie choroby mogą powodować zapalenie płuc.

Jak niebezpieczny jest koronawirus dla dzieci?

To, co było widoczne już po pierwszych tygodniach od wybuchu pandemii koronawirusa w Chinach, zostało potwierdzone przez najnowsze dane z innych części świata: jak dotąd Covid-19 niemal wcale nie dotyka dzieci. Co więcej, choroba ta ma na ogół u najmłodszych bardzo łagodny przebieg. To wyraźnie odróżnia ten nowy patogen od grypy i innych chorób układu oddechowego, które często są wyjątkowo niebezpieczne dla dzieci.

Największe jak dotąd badanie przeprowadzone przez Chińskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) wykazało kilka tygodni temu, że spośród około 45.000 przypadków, tylko 416 stanowiły dzieci w wieku poniżej dziewięciu lat. Niektórzy badacze początkowo podejrzewali, że wynika to z tego, że dzieci mają rzadszy kontakt z ewentualnymi nosicielami lub że choroba pozostaje często niewykryta ze względu na jej łagodny przebieg.

Niedawno międzynarodowy zespół naukowców opublikował nowe, szczegółowe opracowanie na ten temat. Badacze przeanalizowali dane  pacjentów z południowo-wschodniej chińskiej metropolii Shenzhen. Wynika z niego ważny wniosek: dzieci są tak samo narażone na zakażenie koronawirusem jak dorośli. Jednak albo w ogóle nie wykazują żadnych objawów, albo przebieg choroby jest tak łagodny, że przypuszczalnie są w stanie lepiej zwalczać tę infekcję.

Nowe objawy koronawirusa: Covid-19 może wpływać na zapach i smak

Utrudnieniem w identyfikacji osób zakażonych nowym koronawirusem są stosunkowo typowe objawy. Gorączka, kaszel, drapanie w gardle i uczucie zmęczenia towarzyszą zazwyczaj również innym infekcjom.

W ostatnim czasie pojawiły się jednak doniesienia o innych możliwych objawach Covid-19: pod koniec marca naukowcy z Uniwersytetu w Bonn stwierdzili, że u niemal trzech czwartych pacjentów chorych na Covid-19, których objęli swoimi badaniami, nastąpiła chwilowa utrata zmysłu węchu i smaku trwająca około dwa-trzy dni, której nie towarzyszył katar ani zatkany nos.

Jakie przepisy obowiązują obecnie w odniesieniu do pogrzebów?

22 marca rząd federalny i kraje związkowe ogłosiły zakaz kontaktów w Niemczech w celu ochrony przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Nowe rozporządzenie przewiduje zakaz gromadzenia się w miejscach publicznych więcej niż dwóch osób. Istnieją jednak pewne wyjątki – zaliczają się do nich między innymi pogrzeby.

Jednak odstępstwa te również podlegają pewnym uregulowaniom. Nie odprawia się już nabożeństw dla wiernych. Dopuszczalne są jednak pochówki oraz modlitwy za zmarłych w gronie najbliższych krewnych i przyjaciół. Jednak niektóre parafie, zakłady pogrzebowe i cmentarze z powodu Covid-19 nie są w stanie lub nie chcą urządzać pogrzebów.

Jak donosi „Der Spiegel”, szczególnie problematyczny jest fakt, że działalność zakładów pogrzebowych nie została jeszcze sklasyfikowana jako mająca znaczenie systemowe w całym kraju. Ma to znaczenie pod kątem objęcia zakładów pogrzebowych planami awaryjnymi krajów związkowych i wyposażenia ich w sprzęt ochronny i środki odkażające. „Nasze zakłady nie mogą obecnie zakupić żadnych środków dezynfekcyjnych, maseczek, okularów ochronnych i rękawic jednorazowych”, powiedział Stephan Neuser, dyrektor zarządzający federalnego związku niemieckich przedsiębiorców działających w branży pogrzebowej. Mimo to, zakłady pogrzebowe muszą przestrzegać surowych przepisów dotyczących higieny. Ponadto, regularnie mają do czynienia z osobami starszymi, które należą do grupy ryzyka.

Związek zaleca, aby w czasie uroczystości pogrzebowych:

  • Ograniczyć liczbę uczestników do maksymalnie dziesięciu osób
  • Sporządzić listę uczestników uroczystości żałobnej zawierającą ich dane kontaktowe, co umożliwi szybkie przebadanie obecnych na niej osób w razie wykrycia infekcji u któregoś z uczestników
  • Powstrzymać się od wykonywania fizycznych gestów współczucia, takich jak obejmowanie, pocałunki i uściski dłoni oraz przestrzegać zasad dotyczących zachowania co najmniej 1,5 metra odległości
  • Zachować odległość co najmniej 1,5 metra pomiędzy miejscami dla żałobników
  • W miarę możliwości przełożyć uroczystość pogrzebową na późniejszy termin, ewentualnie spotkać się wyłącznie w gronie najbliższej rodziny, a dla pozostałych krewnych zorganizować transmisję online lub udostępnić później nagranie wideo.

Jakie konsekwencje może mieć koronawirus dla ciąży?

To, czy kobiety w ciąży mogą przenieść wirus na swoje nienarodzone dziecko, nie zostało jeszcze ostatecznie potwierdzone. Jednakże, według British Royal College of Obstetricians & Gynaicologists „nie ma dotąd dowodów wskazujących na zwiększone ryzyko poronienia”. Nie ma również „żadnych dowodów na to, że wirus może przenieść się na dziecko w czasie ciąży” i w ten sposób doprowadzić do wad rozwojowych.

Nie wykazano też, że kobiety w ciąży są bardziej zagrożone na skutek zakażenia koronawirusem niż inne kobiety.

W przypadku wystąpienia objawów, takich jak gorączka, kaszel lub trudności z oddychaniem, dotknięte chorobą kobiety powinny skontaktować się telefonicznie z lekarzem lub kliniką. Lekarz zdecyduje, czy i ewentualnie jakie dalsze działania należy podjąć. W żadnym wypadku kobiety w ciąży nie powinny przyjmować leków na własną rękę bez konsultacji z lekarzem.

Kim jest „superspreader” i jak bardzo jest niebezpieczny?

Zdaniem ekspertów, niektórzy ludzie mogą rozprzestrzeniać koronawirusa w znacznie większym stopniu, niż inni. Określani są oni mianem „superspreaderów”. Są zakażeni wirusem i przenoszą go – zazwyczaj nieświadomie – na znacznie większą od przeciętnej liczbę osób.

Specjaliści uważają, że w rozprzestrzenianiu się wirusa główną rolę odgrywa zachowanie społeczne danej osoby. Ci, którzy się nie izolują i nie unikają tłumów, są bardziej narażeni na zakażenie koronawirusem, a następnie przenoszą go na innych.

Badania z Korei Południowej pokazują, że głównymi nosicielami koronawirusa są młodzi ludzie. Wielu z nich nie zważając na krytyczną sytuację nadal utrzymuje kontakty społeczne. Większość młodych ludzi nie należy do grupy ryzyka Covid-19, ale wielu z nich zagraża szczególnie starszym i chorym osobom, które powinny chronić się przed wirusem.

Izolacja czy odporność stadna – co pomaga w walce z wirusem?

Podczas gdy w Niemczech jakiś czas temu podjęto decyzję o zamknięciu szkół i przedszkoli, uszczelnieniu granic i zawieszeniu działalności obiektów rekreacyjnych, życie codzienne w Wielkiej Brytanii nadal w dużej mierze funkcjonowało normalnie.

Brytyjski doradca rządu Patrick Vallance początkowo uzasadniał powściągliwe działania Wielkiej Brytanii m.in. koniecznością nabycia „odporności stadnej” przeciwko wirusowi. Jeszcze w połowie marca utrzymywano, że gdyby około 60 procent populacji zostało zarażonych, można byłoby zbudować ochronę dla całej społeczności dzięki nabytej odporności.

Później jednak rząd brytyjski zmienił front i zadecydował o wprowadzeniu surowych ograniczeń mających na celu spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa. Spotkania, przedstawienia teatralne, koncerty i inne tego typu imprezy są obecnie zakazane. Od dnia 23 marca obowiązuje godzina policyjna, według wstępnych założeń na okres trzech tygodni.

Odporność stadna – co to jest?

Odporność stadną można traktować jako pośrednią formę ochrony przed chorobą zakaźną. Pojawia się w sytuacji, gdy wysoki odsetek populacji uodpornił się – albo poprzez zakażenie, albo poprzez szczepienia – dzięki czemu zapewniona jest pewna ochrona również tych jednostek, które nie posiadają odporności.

W przypadku koronawirusa oznaczałoby to jak najszybsze zarażenie się Covid-19. Im więcej osób się zarazi, tym więcej uodporni się na tę infekcję. Eksperci uważają jednak, że ta strategia jest niebezpieczna. Brytyjski plan został ostro skrytykowany m.in. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Stwierdzenie zakażenia koronawirusem: kto ma pierwszeństwo w leczeniu?

Szpitale w Niemczech spodziewają się coraz większej liczby ciężkich zachorowań na koronawirusa i obecnie przygotowują się do leczenia najbardziej pilnych przypadków.

Według Niemieckiego Stowarzyszenia Szpitali placówki są przygotowane na wypadek epidemii i pandemii, posiadają izolatki i doskonale wyszkolony personel.

Łącznie do dyspozycji pacjentów jest 28.000 łóżek na potrzeby intensywnej terapii. Jak podało Niemieckie Stowarzyszenie Szpitali, są one zazwyczaj wykorzystywane w 80 procentach. Nadal jest więc przestrzeń do objęcia opieką zakażonych koronawirusem pacjentów, u których choroba ma ciężki przebieg.

Jak wielokrotnie podkreślał federalny minister zdrowia, ważne jest, by zapobiec nadmiernej ilości osób ciężko chorych, które wymagałyby hospitalizacji w tym samym momencie.

Wiele szpitali w Niemczech jest również w stanie w ciągu 24 godzin przygotować dodatkowe łóżka przeznaczone dla pacjentów wymagających intensywnej terapii.

O tym, kto ma pierwszeństwo w leczeniu, musi każdorazowo decydować personel medyczny. Odbywa się to zgodnie z systemem triage: w przypadku powstania wąskich gardeł, lekarze oceniają szanse przeżycia poszczególnych pacjentów.

Według Niemieckiego Stowarzyszenia Szpitali, w przebiegu leczenia pacjentów chorych na koronawirusa dąży się do zminimalizowania kontaktu z innymi pacjentami. Ponieważ nie opracowano jeszcze metod leczenia choroby płuc Covid-19, szpitale stosują środki wspomagające, zwalczają choroby wtórne, dbają o odpowiednie nawodnienie lub dostarczają dodatkowy tlen.

Niektóre planowe zabiegi operacyjne są przesuwane na późniejszy termin. Chodzi o racjonalne korzystanie z dostępnych zasobów.

Koronawirus czy alergia: jak mogę rozpoznać różnicę?

Nie tylko koronawirus szybko się rozprzestrzenia. Rozpoczął się kolejny sezon pylenia, który u wielu osób wywołuje katar i kaszel. Poniżej przedstawiono sposoby na rozpoznanie przyczyny wystąpienia tych objawów.

Koronawirus vs. katar sienny

Choroba płuc Covid-19 objawia się czasami w sposób podobny do alergii. Do tych objawów zalicza się suchy kaszel, a czasem także bóle głowy.

Jedną z największych różnic między objawami koronawirusa a sezonowej alergii jest to, że osoby cierpiące na alergię oprócz kichania, kataru i zatkanego nosa zazwyczaj skarżą się na swędzenie oczu. Nie występuje to w przypadku Covid-19.

Decydujące znaczenie może mieć również samopoczucie danej osoby. Według Instytutu Roberta Kocha, osoby zarażone koronawirusem często mają gorączkę i czują się zmęczone i słabe. Z kolei alergicy nie czują się jakby byli chorzy. Ponadto objawy zakażenia koronawirusem występują stale – tzn. przez cały dzień – a nie z przerwami, jak to ma miejsce w przypadku alergii.

Zakażenie koronawirusem: czy osoby cierpiące na alergię są szczególnie zagrożone?

Eksperci podejrzewają, że ryzyko zakażenia jest nieznacznie wyższe w przypadku alergików. Wynika to z faktu, że osoby cierpiące na katar sienny i astmę alergiczną są na ogół bardziej podatne na wirusy z powodu reakcji zapalnych, które mają miejsce w organizmie. Dotyczy to na przykład rinowirusów (patogenów wywołujących katar i przeziębienie) lub wirusa grypy. Ryzyko zakażenia nowym koronaawirusem SARS-CoV-2 może być zatem nieco większe u osób cierpiących na alergię – podobnie jak u osób palących. Jednak nie ma na to jeszcze żadnych dowodów.

Osoby cierpiące na alergię nie muszą więc podejmować żadnych specjalnych środków ochronnych. Zalecane jest przestrzeganie ogólnych zasad postępowania, takich jak regularne mycie rąk lub unikanie dużych skupisk ludzkich.

Jak długo trwa test na obecność koronawirusa?

Jeśli u pacjenta podejrzewa się zakażenie SARS-CoV-2, lekarz rodzinny nie może wykonać badania na miejscu. Próbka – zwykle wymaz z gardła i błony śluzowej nosa lub odkrztuszana wydzielina – musi być najpierw wysłana do laboratorium. Sam test trwa około czterech do sześciu godzin. Do tego dochodzi czas jakiego wymaga transport do laboratorium, ocena wyników i przekazanie ich w odpowiednie miejsce.

Teoretycznie wynik powinien być dostępny po około dwunastu godzinach, ale w praktyce zdarza się, że pacjenci nawet po trzech dniach nadal czekają na informację ze strony urzędu do spraw zdrowia.

Stosowana dotychczas procedura badania nazywana jest ilościową reakcją łańcuchową polimerazy (inaczej PCR w czasie rzeczywistym). Uważana jest ona za niezwykle wiarygodną, ponieważ może wykrywać ślady materiału genetycznego patogenu już w bardzo niskich stężeniach. Nie istnieje jeszcze wiarygodny szybki test, za pomocą którego chorzy mogliby sami rozpoznać zakażenie SARS-CoV-2. Zdaniem ekspertów, pilnie potrzebne są szybsze i łatwiejsze w użyciu testy wykrywające nowego koronawirusa.

Taki szybki test może wkrótce pojawić się na rynku. Naukowcy z tajwańskiej Akademii Nauk Academia Sinica ogłosili na początku marca, że pomyślnie przeprowadzili test na obecność nowego koronawirusa, który daje wynik w ciągu 15 minut. Uczestniczący w projekcie badacze mają nadzieję na zatwierdzenie nowej metody w nadchodzących miesiącach. Nadal jednak nie jest jasne, czy metoda ta jest wystarczająco czuła, aby niezawodnie wykrywać infekcje.

Także naukowcy w Niemczech prowadzą już badania nad szybkim testem. Hendrik Streeck, dyrektor Instytutu Wirusologii i Badań nad HIV na Uniwersytecie w Bonn, zapowiedział niedawno pierwszą próbę takiego testu w swoim instytucie. Streeck poinformował na Twitterze 11 marca, że pierwsze badanie przeprowadzone na kilku pacjentach cierpiących na Covid-19 zakończyło się sukcesem. Teraz należy sprawdzić, czy metoda ta jest wiarygodna.

Na czym polega kwarantanna domowa?

Odkąd nowy koronawirus coraz bardziej rozprzestrzenia się w Niemczech, przybywa osób poddawanych kwarantannie domowej. Każdy, kto miał kontakt z osobą zakażoną, musi przez 14 dni pozostać w domu.

Kwarantanna domowa wiąże się przede wszystkim z zakazem opuszczania mieszkania. W okresie izolacji urząd do spraw zdrowia jest w codziennym kontakcie z osobami objętymi kwarantanną, aby móc monitorować ich stan zdrowia i w razie potrzeby szybko reagować w przypadku wystąpienia objawów. W czasie kwarantanny należy unikać kontaktu z innymi osobami.

Właściwy urząd do spraw zdrowia udziela w tym zakresie bardzo konkretnych wskazówek, na przykład, że znajomi powinni pomóc w tym czasie w robieniu zakupów i pozostawić je przed drzwiami mieszkania nie wchodząc w bezpośredni kontakt z takimi osobami. Opracowano również zalecenia dotyczące higieny rąk i wietrzenia pokojów dziennych i sypialni. Nie powinno się dzielić z osobami trzecimi naczyń lub artykułów higienicznych i, jeśli to możliwe, należy korzystać z osobnej łazienki. Jeśli po 14-dniowej kwarantannie wyniki są negatywne, wówczas można zakończyć izolację domową.

Jeśli decyzja o izolacji została podjęta przez urząd do spraw zdrowia, to jest ona obowiązkowa. Kto nie przestrzega zaleceń, musi liczyć się z konsekwencjami. Ponadto, w przypadku naruszenia zasad przymusowej kwarantanny, można nakazać danej osobie jej odbywanie w zamkniętej części szpitala.

Czy palacze są bardziej narażeni na zakażenie koronawirusem? 

Nadal nie jest całkiem jasne, które osoby są bardziej narażone na wystąpienie poważnych objawów związanych z zakażeniem SARS-CoV-2 i dlaczego. Jednak na podstawie danych z Chin można stwierdzić już teraz, że palenie tytoniu zwiększa ryzyko zakażenia nowym koronawirusem i zachorowania na Covid-19.

Osoby palące mają obniżoną odporność na wirusy. Dane pozyskane z Wuhan jednoznacznie wskazują też na ryzyko relatywnie cięższego przebiegu choroby z groźnym zapaleniem płuc.

„Uszkodzenie płuc i dróg oddechowych może być czynnikiem wpływającym na ciężki przebieg Covid-19”, powiedział wirusolog Hendrik Streeck w wywiadzie udzielonym t-online.de. Nie jest to jednak jeszcze w pełni potwierdzone.

Czy zatem ma sens rzucenie palenia ze względu na koronawirusa? Według eksperta Michaela Pfeifera, abstrahując od tego, że zawsze warto zdecydować się na taki krok, rzucenie palenia może pozytywnie wpłynąć także na ryzyko zachorowania i przebieg choroby, gdyż zawsze robi różnicę to, czy jest się aktywnym czy byłym palaczem.

Czy możliwe jest przeniesienie wirusa z człowieka na zwierzę?

Instytut Roberta Kocha i Instytut Friedricha Loefflera nie otrzymały dotychczas z Chin ani innych krajów dotkniętych SARS-CoV-2 żadnych informacji, które sugerowałyby możliwość przenoszenia się wirusa z człowieka na zwierzęta domowe i gospodarskie.

Także Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt podaje, że nie ma żadnych dowodów na to, że zwierzęta domowe, takie jak psy i koty, mogą zostać zarażone przez ludzi lub rozprzestrzeniać koronawirusa.

Federalny instytut badawczy zajmujący się ochroną zdrowia zwierząt zaleca, aby właściciele zwierząt w Niemczech na razie nie stosowali wobec nich środków takich jak izolacja czy kwarantanna. W indywidualnych przypadkach i jeśli wystąpią określone objawy, można poddać zwierzę testowi na obecność SARS-CoV-2.

Jakie choroby towarzyszące stwarzają szczególne ryzyko w przypadku zakażenia koronawirusem?

Choroba ma ciężki przebieg nie tylko u ludzi starszych, ale także u osób cierpiących na przewlekłe schorzenia.

Jak pokazują dane z Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, szczególnie zagrożeni są pacjenci z chorobami sercowo-naczyniowymi. W wyniku zakażenia koronawirusem, wskaźnik śmiertelności w tej grupie wynosi 10,5%. Większe ryzyko ciężkiego przebiegu choroby Covid-19 dotyczy również chorych na cukrzycę oraz osób z przewlekłymi chorobami układu oddechowego, takimi jak astma, a także osób z nadciśnieniem lub innymi chorobami narządów wewnętrznych.

Ciężki przebieg choroby Covid 19 zagraża również pacjentom z nowotworem oraz osobom poddawanym leczeniu takiemu jak chemioterapia czy radioterapia, ze względu na obniżoną odporność.

Jak bardzo zaraźliwy jest nowy koronawirus?

Nadal nie można z całą pewnością stwierdzić, ile osób średnio jest zarażanych przez jednego zainfekowanego. Nowy koronawirus jest jednak znacznie bardziej zakaźny niż początkowo zakładano. Oczywiste jest, że wirus przenosi się głównie drogą kropelkową – na przykład podczas kaszlu i mówienia. Można się zarazić bezpośrednio od innej osoby przez błony śluzowe dróg oddechowych, a także pośrednio przez ręce, które następnie wchodzą w kontakt z błonami śluzowymi ust lub nosa i spojówkami gałek ocznych.

Wirus Covid-19 namnaża się również w gardle. W przypadku górnych dróg oddechowych droga zakażenia jest znacznie krótsza niż wtedy, gdy patogen musi najpierw wydostać się z płuc i dostać się do płuc innej osoby.

Nowy wirus został również znaleziony w próbkach kału pobranych od niektórych chorych. Może mieć to związek z tym, że patogen może przetrwać na powierzchniach przez co najmniej kilka dni.

Czy koronawirus może być przenoszony na monetach i banknotach?

Według doniesień medialnych, Chiny poddały swoje banknoty kwarantannie. Ponieważ od pewnego czasu wiadomo, że koronawirus może przetrwać na powierzchni przez kilka dni, założenie, że można się zarazić wskutek posługiwania się gotówką, nie wydaje się całkowicie absurdalne.

Bundesbank potwierdził, że Eurosystem regularnie bada, czy produkcja lub obieg banknotów euro mogą mieć wpływ na zdrowie publiczne – także w związku z wirusami. Już od połowy stycznia Bundesbank uważnie obserwuje rozwój sytuacji na świecie pod kątem koronawirusa.

Według ekspertów prawdopodobieństwo zarażenia się koronawirusem poprzez kontakt z banknotami lub monetami jest bardzo niskie ze względu na to, że koronawirus i wirus grypy są bardzo wrażliwe na wysychanie.

Czy możliwe jest kilkakrotne zakażenie się nowym koronawirusem?

Przykład kobiety z Japonii, która po wypisaniu ze szpitala ponownie zachorowała na Covid-19, wywołał pod koniec lutego spore poruszenie. Wkrótce potem kilka takich przypadków odnotowano również w Chinach.

Wielu badaczy zastanawia się jednak, czy przypadki te są rzeczywiście dowodem na to, że koronawirusem SARS-CoV-2 można zarazić się kilka razy z rzędu. Doświadczenia zebrane na przykładzie innych chorób wirusowych – w tym SARS, MERS i grypy – pokazują, że u osoby, która w ostatnim czasie poradziła sobie z patogenem, nabyta odporność może, przynajmniej przez pewien okres czasu, zapobiec ponownemu zakażeniu.

Nadal jednak nie ma pewności, jak długo po przebytym zakażeniu utrzymuje się odporność organizmu na wirusa SARS-Cov. Według założeń Instytutu Roberta Kocha, osoba, która przeszła chorobę i u której doszło do wytworzenia przeciwciał, powinna zachować odporność przez kilka lat. Inni eksperci uważają natomiast, że kolejne zakażenie, podobnie jak w przypadku grypy, może być ponownie możliwe po niecałym roku.

Jak duże jest ryzyko zakażenia koronawirusem w Niemczech?

Liczba osób dotkniętych chorobą Covid-19 stale wzrasta również w Niemczech. Codzienne doniesienia o nowych przypadkach zakażeń w Niemczech pokazują, że wirus może w szybkim tempie przenosić się na kolejne osoby.

Aby przynajmniej spowolnić rozprzestrzenianie się choroby, zdecydowano się na takie działania, jak zamykanie szkół i przedszkoli oraz odwoływanie imprez publicznych. Rząd federalny i kraje związkowe uzgodniły teraz dodatkowo jednolite w całych kraju ograniczenia dotyczące wychodzenia z domów.

Co oznacza wybuch pandemii koronawirusa na dużą skalę w Niemczech?

Ze względu na pandemię koronawirusa w Niemczech, rząd federalny powołał sztab kryzysowy, w którego skład weszło Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Instytut Roberta Kocha (RKI) poinformował, że w Niemczech postawiono sobie za cel spowolnienie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Ma to zapobiec przeciążeniu systemu opieki zdrowotnej i zapewnić dostępność wystarczającej liczby łóżek dla pacjentów wymagających intensywnej terapii.

Jak można odróżnić koronawirus od grypy i przeziębienia?

Początek epidemii koronawirusa zbiegł się w czasie z typową falą zachorowań na grypę w Niemczech. Ale czy istnieją jakieś wyraźne przesłanki pozwalające odróżnić od siebie grypę, przeziębienie i koronawirus?

Według WHO, koronawirus często wywołuje takie objawy jak kaszel, drapanie w gardle i gorączka. Niektórzy ludzie cierpią również na biegunkę i bóle głowy. Pacjenci mogą czuć się zmęczeni. W przypadku ciężkiego przebiegu choroby może dojść do problemów z oddychaniem i zapalenia płuc. Według WHO katar występuje raczej rzadko. Ponadto w Niemczech, pod koniec marca, naukowcy z Instytutu Wirusologii na Uniwersytecie w Bonn odkryli, że u wielu z zakażonych osób nastąpił przejściowy, trwający od dwóch do trzech dni, zanik zmysłu węchu i smaku. Na razie jednak nie wiadomo, czy ten objaw można rzeczywiście uznać za element typowego przebiegu choroby.

Według Instytutu Roberta Kocha typowe choroby układu oddechowego, takie jak przeziębienie czy zapalenie oskrzeli, rozwijają się zazwyczaj w ciągu kilku dni. Z kolei prawdziwa grypa ma cięższy przebieg i zaczyna się nagle od wysokiej gorączki, bólu gardła i suchego kaszlu. Zachorowaniu na grypę mogą także towarzyszyć duszności, mdłości i biegunka.

Prawdopodobieństwo zarażenia się koronawirusem jest jednak nadal mniejsze niż prawdopodobieństwo zarażenia się grypą. Wzrasta ono dopiero w momencie, gdy dana osoba nie tylko wykazuje typowe objawy, ale dodatkowo przebywała w jednym z obszarów ryzyka maksymalnie 14 dni przed rozpoczęciem choroby lub miała kontakt z osobą, u której potwierdzono infekcję.

Co zrobić w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem?

Jeśli zachodzi podejrzenie zakażenia koronawirusem, należy najpierw skontaktować się z lekarzem rodzinnym. Pomoże to uniknąć ryzyka zarażenia innych ludzi.

Jeśli lekarz również podejrzewa zakażenie koronawirusem, należy podjąć działania wskazane przez Instytut Roberta Kocha. Po pierwsze, osoba taka otrzyma półmaskę ochronną i zostanie zbadana w oddzielnym pomieszczeniu. Jeżeli podejrzenia okażą się uzasadnione, zostanie przeniesiona do osobnego pomieszczenia i otrzyma odzież ochronną. Jednocześnie zostanie o tym poinformowany właściwy urząd ds. zdrowia publicznego.

Podczas testów na obecność koronawirusa pobierane są próbki z górnych i dolnych dróg oddechowych. Robi się to, na przykład, przez pobranie kilku wymazów. Jeżeli podejrzenie się potwierdzi, urząd ds. zdrowia zostanie o tym ponownie poinformowany i pacjent będzie hospitalizowany lub, jeżeli przebieg choroby nie jest dla niego niebezpieczny, będzie musiał przebywać w domu na kwarantannie przez okres 14 dni.

Czy trzeba się chronić – a jeśli tak, to w jaki sposób?

Środki ochrony mają sens – także celem zapobiegania wielu innym chorobom zakaźnym, takim jak grypa, a nie tylko dla zabezpieczenia przed zakażeniem koronawirusem. Oznacza to przede wszystkim zasłanianie ust zgięciem łokcia, a nie dłonią podczas kaszlu i kichania, a także zachowanie minimalnej odległości co najmniej 1,5 metra od innych osób. Z kolei ciągła dezynfekcja rąk jest na ogół zbyteczna. Wystarczy regularne, prawidłowe mycie rąk mydłem.

Pomocne może być ograniczenie obejmowania innych osób i uścisków dłoni. Za to noszenie zwykłych masek oddechowych jest uważane przez ekspertów za mniej przydatne.

Gdzie można znaleźć aktualne informacje dotyczące koronawirusa?

Instytut Roberta Kocha i Niemieckie Federalne Centrum Edukacji Zdrowotnej (niem. Bundeszentrale für gesundheitliche Aufklärung) stworzyły specjalnie dedykowane strony internetowe. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) udziela porad w języku angielskim – w tym informacji na temat powszechnych mitów na temat wirusa. Dodatkowo kasa chorych Barmer uruchomiła bezpłatną infolinię (0800 / 84 84 111), która jest dostępna przez całą dobę.

Źródło: www.t-online.de

  • Wszelkie treści publikowane na stronie są chronione zgodnie z przepisami niemieckiego prawa autorskiego, Urheberrechtsgesetz (§ 52 ff UrhG).

Praca w Niemczech

Obserwuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
155,822FaniLubię
3,345ObserwującyObserwuj
0
Co o tym myślisz? Skomentuj!x
()
x