02.06.2020

Koronawirus w Niemczech: Awaryjne rozkłady jazdy powodem przepełnionych pociągów i autobusów!

Ostatnio dodane

Niemcy: Pogoda w długi weekend zachęcała do spacerów – nie wszyscy przestrzegali obostrzeń

W związku z piękną pogodą w długi weekend w Niemczech, wiele osób postanowiło spędzić go na świeżym powietrzu. Nie...

Naruszenie ochrony danych? Niemiecki youtuber pokazuje akta pacjentów w opuszczonym szpitalu!

Youtuber odkrył setki akt pacjentów w pustym szpitalu i sfilmował siebie podczas dokonywania tego odkrycia. Teraz miasto reaguje na...

Oto 15 największych miast Niemiec pod względem ludności!

Berlin, Hamburg, Monachium - prawie każdy zapytany o największe miasta w Niemczech wymieniłby te trzy metropolie. Ale które jeszcze...

Niemcy: Producent leków wycofuje popularny lek na tarczycę

Duża firma farmaceutyczna „Hexal” wycofuje leki na tarczycę L-Thyrox. Istnieje prawdopodobnieństwo, że zostały one niewłaściwie oznakowane.Wycofanie dotyczy partii L-tyroksyny...

Lokalny system transportu publicznego w Niemczech znacznie ograniczył zakres świadczonych usług, czego efektem są pełne pasażerów pociągi i autobusy. Przedsiębiorstwom transportowym, w przeciwieństwie do innych firm, nie grożą sankcje z powodu zwiększonego ryzyka zakażenia. Przynajmniej na razie.

Mieszkanka Osnabrück skarży się na brak możliwości dojazdu do pracy

Mieszkanka Osnabrück zamieściła ostatnio na Facebooku post na stronie Verkehrsgemeinschaft Osnabrück (VOS), w którym z rozżaleniem pisała o tym, że nie wie w jaki sposób ma od wtorku dotrzeć do pracy. W jej miejscu zamieszkania w godzinach porannych nie kursuje już bowiem żaden autobus. Autorka postu pracuje w klinice. Choć wcześniej VOS dziękował na Facebooku tym, którzy wykonują pracę w służbie wszystkim obywatelom w tym trudnym czasie pandemii, to jednocześnie wkrótce ogłoszono, że od poniedziałku będzie obowiązywał rozkład awaryjny. Autobusy nie będą kursować pomiędzy 21:30 a 5:00, a w pozostałym czasie tylko co 70 minut.

VOS ograniczył częstotliwość przewozów na polecenie władz

VOS już wcześniej ograniczył częstotliwość przewozów, powołując się na zalecenia władz mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się pandemii. W związku z tym wielu klientów skarżyło się w ostatnich dniach, że nie są w stanie dotrzeć do pracy lub przychodzą do niej mocno spóźnieni. Ponadto, wielu pasażerów wyrażało swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych oraz w lokalnej gazecie „Hasepost” z powodu przepełnionych autobusów. Jeden z czytelników zapytał, w jaki sposób pasażerowie stojący ciasno jeden przy drugim mają realizować zalecenia władz dotyczące unikania bezpośredniego kontaktu z innymi osobami.

Rzecznik VOS apeluje o wyrozumiałość

Rzecznik VOS zaapelował o wykazanie zrozumienia dla podejmowanych działań: „Naszym głównym celem jest utrzymanie transportu publicznego w Osnabrück tak długo i w takim zakresie, w jakim jest to możliwe”. Wprowadzenie planu awaryjnego było konieczne w związku z dużymi brakami kadrowymi. Ponad jedna trzecia kierowców przebywa na zwolnieniu lekarskim. VOS wprowadza  jednak aktualnie zmiany w swojej ofercie przewozowej, między innymi na potrzeby pracowników zatrudnionych w służbie zdrowia.

Problemy z transportem publicznym w wielu niemieckich miastach

Wyżej opisany problem nie jest odosobnionym przypadkiem. Osoby dojeżdżające do pracy w wielu innych miastach również skarżyły się, że nie zawsze możliwe jest zachowanie wymaganej odległości półtora metra w pojazdach komunikacji publicznej. I to pomimo tego, że według Związku Niemieckich Przedsiębiorstw Komunikacyjnych (niem.  Verband Deutscher Verkehrsunternehmen – VDV) liczba pasażerów w autobusach i pociągach spadła, w zależności od regionu, o 50 do 80 procent z powodu nałożonych ograniczeń.

Wiele miast w Niemczech informuje o przepełnionych autobusach i tramwajach

Liczne przedsiębiorstwa transportu publicznego w całej Republice, w wywiadach udzielonych tygodnikowi DER SPIEGEL, otwarcie przyznają, że w ciągu ostatnich kilku dni w obsługiwanych przez nie strefach autobusy, tramwaje, pociągi metra lub koleje miejskie były i w wielu miejscach nadal są przepełnione. I to pomimo tego, że w całym kraju obowiązuje ścisły zakaz kontaktów w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się koronawirusa. W walce z pandemią rząd federalny i władze krajów związkowych znacznie ograniczyły podstawowe prawa. Na przykład w Nadrenii Północnej-Westfalii wprowadziły urzędowe katalogi grzywien przewidujące surowe kary. Jednak akurat w państwowym systemie lokalnego transportu publicznego, osoby dojeżdżające do pracy często nie mają możliwości dostosowania się do tych wytycznych. Dotyczy to również pracowników instytucji o znaczeniu systemowym, takich jak placówki opiekuńcze czy firmy logistyczne.

Przykładowo w okolicach Ludwigshafen, Heidelbergu i Mannheimu w godzinach szczytu na wielu trasach autobusy i pociągi są często przepełnione. Związek Komunikacyjny Ren-Neckar (niem.  Verkehrsverbund Rhein-Neckar – RNV) otwarcie się do tego przyznaje. Nawet obecnie „w niektórych przypadkach nie da się zachować odpowiednich odległości w autobusach i pociągach”, jak twierdzi rzecznik RNV. Ze względu na zalecenia wydane przez władze kraju związkowego wprowadzono specjalny rozkład jazdy.

Wprowadzenie rozkładu niedzielnego wywołało niezadowolenie. Pracownicy skarżyli się na wielokrotnie przepełnione autobusy kursujące do zakładu firmy Amazon we Frankenthalu. Rzecznik RNV potwierdził w wywiadzie udzielonym tygodnikowi DER SPIEGEL, że autobusy kursujące na tej trasie były od poniedziałku bardzo pełne. W międzyczasie zdecydowano się jednak zwiększyć liczbę przejazdów na tym odcinku, jak również wprowadza się zmiany na innych trasach zgodnie z zapotrzebowaniem.

W razie wątpliwości „zrezygnuj z podróży”

Osoby dojeżdżające do pracy na Pojezierzu Meklemburskim muszą również radzić sobie z koniecznością dostosowania się do niedzielnego rozkładu jazdy. Stąd czasami autobusy były zbyt przepełnione, aby móc zachować zalecany dystans do innych pasażerów. W takich przypadkach lokalne władze zalecają „zrezygnowanie z podróży”.

Awaryjne plany jazdy mijają się z celem?

Jednak według analizy przeprowadzonej przez tygodnik DER SPIEGEL, wprowadzenie awaryjnych rozkładów jazdy powoduje przepełnienie pociągów i autobusów przede wszystkim w dużych miastach i większych miejscowościach. Jak powiedział Lukas Iffländer, zastępca  przewodniczącego Pro Bahn – organizacji reprezentującej interesy pasażerów: „Otrzymujemy doniesienia o przepełnionych autobusach i pociągach z prawie wszystkich aglomeracji.”

W takich miastach jak Essen, spółka Ruhrbahn początkowo przeszła na rozkład jazdy, według którego pojazdy do godziny 8 rano kursują co 30 minut. Iffländer krytykuje przede wszystkim rozkłady obowiązujące w przypadku większości pociągów podmiejskich w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie pojazdy kursują co godzinę. W Bremie BSAG potwierdził, że początkowo wpłynęło wiele skarg na przepełnione pociągi – ale sytuacja miała ulec w międzyczasie poprawie, podobnie jak w Hanowerze. W Sztuttgarcie firmy transportowe w ostatnim czasie znacznie zmniejszyły liczbę zarówno pociągów podmiejskich, jak i tramwajów. W rezultacie, we wtorek niektóre pojazdy kolei lekkiej były nadmiernie obciążone w godzinach szczytu. Burmistrz Fritz Kuhn (Grüne) zainterweniował w tej sprawie. Od tego czasu ponownie zwiększono liczbę kursujących tramwajów.

Firmy tłumaczą się między innymi brakami kadrowymi

Niektóre przedsiębiorstwa transportu publicznego, na przykład te ze Sztuttgartu, wskazują na codziennie rosnącą liczbę chorych i objętych kwarantanną, wskutek czego odczuwalne stają się braki kadrowe wśród kierowców. Jeszcze inne, jak np. Berliner BVG, twierdzą, że wskaźnik zachorowań nie jest póki co wyższy niż w normalnym sezonie grypowym. „Ale musimy podjąć środki ostrożności na nadchodzący tydzień”, mówi rzeczniczka BVG. Stanowi to wyzwanie dla klientów.

Z drugiej strony są też miasta, które wybierają inne rozwiązanie. Podczas gdy w Monachium kolej miejska ograniczyła częstotliwość oferowanych przewozów, metro, tramwaje i autobusy kursują niemalże w zwykłym trybie. „Chcemy, aby koleje były możliwie jak najbardziej puste”, mówi rzecznik MVG. W ten sposób spółka chce zminimalizować ryzyko przenoszenia infekcji.

Pro Bahn uważa, że niektórzy usługodawcy po prostu wykorzystują obecną sytuację jako pretekst w celu  ograniczenia swojej oferty. Natomiast związek przedsiębiorstw transportowych zaprzecza temu, powołując się m.in. na trudną sytuację kadrową.

Budkom z przekąskami grożą ostrzejsze sankcje niż firmom transportowym

Niektóre z krytykowanych firm wprowadziły już pewne usprawnienia, inne trwają przy swoim. Iffländer uważa, że w czasach pandemii koronawirusa tak daleko posunięte ograniczanie oferty jest „nieodpowiedzialne”. Przede wszystkim przejście na weekendowe rozkłady jazdy jest „całkowicie absurdalne”. Wszak nie wszystkie osoby mogą wykonywać pracę w sposób zdalny, dotyczy to zwłaszcza osób pracujących w istotnych dla systemu instytucjach, np. lekarzy czy pielęgniarek.

Również w ruchu dalekobieżnym pociągi mogą wkrótce być przepełnione. Claus Weselsky, szef Związku Zawodowego Niemieckich Maszynistów (niem. Gewerkschaft der Lokführer – GdL), wzywa do zmniejszenia oferty przewozowej o 50 procent ze względu na zmniejszone zapotrzebowanie. Według danych Deutsche Bahn, w chwili obecnej 75 do 80 procent pociągów nadal kursuje. Deutsche Bahn nie podziela szacunków GdL i preferuje raczej delikatną redukcję liczby oferowanych przejazdów.

Firmy transportowe nie muszą obawiać się sankcji w przypadku przepełnienia pojazdów. Wiele krajów związkowych w Niemczech, takich jak Bawaria, Berlin czy Meklemburgia-Pomorze Zachodnie, nie widzi obecnie takiej potrzeby. Rzecznik prasowy Ministerstwa Transportu Dolnej Saksonii zwraca uwagę na fakt, że obowiązek zachowania minimalnej odległości spoczywa na pasażerach. Jednocześnie dodaje: „Jeśli przestrzeganie przepisów w autobusach i pociągach nie jest możliwe w indywidualnych przypadkach, nie będzie to traktowane jako naruszenie prawa.”

W wielu miejscach wyższe sankcje grożą budkom z przekąskami niż firmom transportowym. Jeśli sprzedają one w Nadrenii Północnej-Westfalii w Essen jedzenie na wynos, które jest spożywane w promieniu 50 metrów, właścicielowi grożą wysokie grzywny.

Źródło: spiegel.de

  • Wszelkie treści publikowane na stronie są chronione zgodnie z przepisami niemieckiego prawa autorskiego, Urheberrechtsgesetz (§ 52 ff UrhG).

Praca w Niemczech

Obserwuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
155,822FaniLubię
3,345ObserwującyObserwuj
0
Co o tym myślisz? Skomentuj!x
()
x